Świat

Wymarzona emerytura po 70 latach pracy

today06/05/2023 18

Tło
share close

91-letnia kasjerka, od lat pracująca w markecie, w końcu mogła przejść na emeryturę. Do tej pory nie mogła sobie na to pozwolić z powodu braku jakichkolwiek oszczędności na koncie.

Wymarzoną emeryturę po 70 latach pracy
Fot. Pixabay

Betty Glover, bo o niej mowa, urodziła się 22 maja 1931 r. Za dwa tygodnie skończy 92 lata. Kobieta przepracowała ponad 70 lat. Ostatnie 10 lat jako kasjerka w sklepie spożywczym w Medford w amerykańskim stanie Oregon. Bez oszczędności 91-latka nie była w stanie zakończyć aktywności zawodowej. Jeszcze pracując, zrozumiała, że chciałaby spędzić ostatnie lata życia w towarzystwie swojej rodziny, aby zostać w ich pamięci. Jak sama przyznała, nigdy nie bała się pracy i jest do niej przyzwyczajona, ale postanowiła cieszyć się towarzystwem swoich dzieci, wnucząt, prawnucząt i praprawnucząt. Chciałaby obserwować, jak maluchy rosną, ponieważ podczas pracy nie miała okazji towarzyszyć swoim pociechom na każdym etapie ich życia. Kobieta jednak martwiła się, jak poradzi sobie, kiedy nie ma żadnych oszczędności. Życie jej nie oszczędziło i nie mogła sobie pozwolić na przejście na emeryturę. Do tego wszystkiego doszły różne dolegliwości bólowe i zwykłe ludzkie zmęczenie. Kolejno pojawiły się problemy z chodzeniem oraz pogarszający się wzrok. Dlatego Betty postanowiła zwolnić i kiedy tylko skończyła 90 lat, zrezygnowała z dwóch zmian i chodziła do pracy tylko dwa razy w tygodniu. I tu na pomoc Betty Glover przyszła wnuczka, która chciała pomóc swojej babci. Wspólnie uruchomiły zbiórkę internetową.

Betty nie miała pojęcia, jak założyć taką zbiórkę internetową, więc wyręczyła ją wnuczka, zakładając zrzutkę na platformie GoFundMe w celu zebrania 40 tysięcy dolarów, czyli około 170 tys. zł.

„Moja wnuczka zrobiła to za mnie, ale byłam pewna, że to nic nie da. Myślałam, że ludzie przestali już o siebie nawzajem dbać”- powiedziała kobieta.
Zbiórka odniosła ogromny sukces i już 28 kwietnia na koncie na koncie 91-latki zgromadzono prawie 90 tys. dolarów (375 tys. zł). Wpłaty, które napływały na konto, były przede wszystkim od mieszkańców okolicy oraz klientów sklepu, gdzie pracowała starsza pani.

„Nigdy nie przypuszczałam, że ludzie okażą się tak hojni. To niesamowite, że pomimo własnych ograniczeń finansowych, są skłonni dzielić się tym, co posiadają”- skomentowała Betty. W rozmowie z dziennikarzami dodała również, że jest wszystkim bardzo wdzięczna i nie może się już doczekać, kiedy będzie mogła spędzać na zabawie z praprawnukami całe dni.

 

Napisane przez: Sylwia Wityńska

Oceń

0%
Zazwalaj na powiadomienia OK Nie dziękuję